h3.post-title {text-align: center;} OPOWIADANIA O HANIE I PIOTRZE

niedziela, 5 października 2014

Część III
" Życie bez miłości to cza­rodziej­ska la­tar­nia bez światła." 

Rano Piotr wstał wcześniej aby samemu się spakować i posprzątać trochę samochód.Nie mógł się doczekać tego wyjazdu, ale nie wiedział czy Hana ucieszy się gdy zobaczy gdzie ją zabiera.
Nie myśląc dużej poszedł jeszcze szybko pod prysznic i zrobił ukochanej śniadanie.Kilka minut później Hana wstała i od razu udała się na pyszne śniadanko.
-O której wstałeś że zdążyłeś to wszystko przygotować?-zaczęła
-Nieważne.Smakuje?
-Pyszne.
-To zajadaj, ubieraj się i jedziemy.
-A możesz mi chociaż powiedzieć dokąd.
-Nie moge bo nie było by niespodzianki - odpowiedział będący w świetnym humorze Piotr.
Po godzinie Piotr zabrał walizkę Hany i swoją do samochodu i udali się w daleką podróż.
/dwie godziny póżniej/
-Daleko jescze?
-Już blisko.
-Godzinę temu też tak mówiłeś.
-Oj nie przesadzaj.Zaraz będziemy.
-No dobra już się nie odzywam.
Po kwadransie dojechali pod duży dom. Hana była zdezorientowana.ponieważ myślała że Piotr wybierze jakiś Hotel czy coś w tym stylu.Nie spodziewała się jednak jaką niespodzianke ma dla niej Piotr.
-Jesteśmy- oznajmił dumnie Piotr.
-A moge wiedzieć gdzie?
-Tutaj się wychowałem.
-Co?
-No mieszkałem tutaj przez jakieś 18 lat.
-Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś , że przyjedziemy do twojej rodziny?
-No bo to miała być niespodzianka.
-Ale zobacz jak ja wyglądam - wskazała na swój jakże kobiecy dresik Hana.
-Nie martw się nie idziemy tam teraz.
-Jak to?
-Jesteśmy zaproszeni na kolację o 18:00.
-To dobrze.Ale gdzie bedziemy do tej pory.
-W mieście jest Hotel.
-Aha.Okey.
-To co jedziemy?
-Jasne.
Po chwili znaleźli się w pięknym apartamencie. Hana była zaskoczona. Nie spodziewała się tego wszystkiego po Piotrze. Z jej rozmyśleń wyrwał ją czuły uścisk jej ukochanego.
-Co robisz?
-Jak to co? - cały czas całował jej szyję.
-To chodź - Hana pociągła Piotra do sypialni.
/godzina 17:30/
-Hana szukuj się bo się spóźnimy.
-No już. A ty co zamierasz w bokserkach iść.?
-Nie mogę znaleść spodni.
-Nie denerwuj się zaraz ci poszukam - Hana zaczęła grzebać w torbie Piotra.
-Proszę.Musisz być bardziej spokojny.
-Jasne.To co gotowa.
-Tak możemy już jechać.
-Okey.
-Piotr a może kupilibyśmy jakieś kwiaty czy coś?
-Dobry pomysł.Podjedziemy jeszcze do sklepu
-Super.
Po dwóch kwadransach Hana i Piotr byli już po domem jego rodziców.Po Hanie było widać że jest spięta.
-Denerwujesz się.
-Nie coś ty.
-To wchodzimy?
-Tak.
Gdy Hana weszła jej oczom ukazał się pięknym salon.Dom był pięknie urządzony. Jako mała dziewczynka sama o taki marzyła. Nagle jej oczom ukazała się starsza kobieta.
-Mamo poznaj to jest Hana.
-Witam jestem Anna.
-Dzień dobry - Hana wyglądała na trochę spiętą co nie uszło uwadze mamy Piotr.
-Denerwujesz się?- zapytała mama Piotr.
-Nie skąd.
-Hana chodź poznasz moich braci i siostrę.
-Oczywiście - powiedziała Hana i nagle przed jej oczami zrobiło się ciemno.Nie wiedziała co się dzieje.

Hej dzięki wszystkim za kom.Next powinien być jeszcze dziś wieczorem. Zapraszam do czytania i mam nadzieje że podobają się wam moje opowiadania. :)

2 komentarze:

  1. Super opowiadanie czekam na next i jestem ciekawa co jest Hanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. super czekam na next

    OdpowiedzUsuń